Kiedy przyszła do nas fala wyprzedaży z za oceanów w sklepach internetowych możemy kupić wszystko po obniżonej cenie. W tańszej ofercie możemy zakupić sprzęt rtv, agd, zabawki i ubranka dla dzieci, odzież czy obuwie dla dorosłych. W tym przypadku wyprzedaże są zrozumiałe i nikomu nie robią krzywdy? Co jednak kiedy wyprzedawana jest żywność której termin ważności już się skończył albo zbliża się ku końcowi? Jest to zapewne alternatywa dla ludzi o mniej zasobnym portfelu jednak czy jest ona dobra?
Czy powinniśmy spożywać jedzenie po jego terminie ważności. Producent nadając termin ważności gwarantuje nam że w tym terminie dany produkt nie zepsuje się i nadaje się do spożycia. Czy dzień lub dwa po terminie jest już na tyle zepsuty że grozi naszemu życiu? Raczej nie, chociaż zależy to na pewno od kategorii produktu. Inaczej reaguje mięso z lady a inaczej śledź w słoiku. Kilka dni może nie zrobi wielkiej różnicy ale czy mamy pewność że dla przykładu mięso już wcześniej nie było odświeżane i w konsekwencji nie jest ono dwa tygodnie po terminie? Korzystajmy z wyprzedaży ile możemy ale zawsze dwa razy pomyślmy co kupujemy.